- Otóż szedłem wtedy
Kursy Pierwszej Pomocy |miedź |pielęgnacja kobiet w ciąży„— Otóż... szedłem wtedy za czymś, co było jakby widmem.
— Coś ty powiedział — zapytał Gilbert ze zdumieniem graniczącym z uczuciem zgrozy.
— Pozwól, ojcze, to ci opowiem, jak to było bawiłem się z innymi dziećmi na wsi i dopóki inne dzieci były blisko mnie, nic nie widziałem... ale wystarczyło, abym odbiegł od nich albo minął ostatnie ogrody, kiedy już po chwili słyszałem obok siebie coś jak gdyby szelest sukni, wyciągałem ręce, by uchwycić ją — i chwytałem powietrze... W miarę tego jak ten szelest się oddalał, widmo było coraz bardziej widoczne. Było to coś jak gdyby para, z początku przezroczysta jak obłoczek, później widmo zaczynało przybierać kształty ludzkie. To była kobieta. Raczej sunęła w powietrzu aniżeli stąpała po ziemi. Im bardziej zapuszczałem się w najciemniejsze zakątki lasu, tym wyraźniej ją widziałem. Jakaś nieznana siła kazała mi iść za tą kobietą. Szedłem za nią ż wyciągniętymi rękami, milczący jak ona. Nieraz chciałem przemówić do niej, ale nigdy nie potrafiłem wydobyć głosu... Szedłem za nią, a ona nie zatrzymywała się ani na chwilę, nie mogłem jej dogonić... aż wreszcie zjawa dawała mi do zrozumienia, że za chwilę rozstanie się ze mną... Wtedy postać kobiety stopniowo stawała się coraz bardziej nikła, ciało znów przybierało formę mgły, a mgła rozwiewała się. I już było po wszystkim. Wyczerpany i zmęczony padałem tam, gdzie ona znikła. Czasami Pitou odnajdywał mnie jeszcze tego samego dnia, a niekiedy dopiero nazaj utrz.“(12)
Gry |oświetlenie blog |rozstępy po porodzie